Premier ujawnia szokujące fakty ws. Zondacrypto. Opozycja blokuje ustawę o kryptowalutach
Sejm po raz trzeci blokuje ustawę o kryptowalutach
W czwartek 27 marca 2025 r. Sejm po raz trzeci nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów, co oznacza, że prace nad tymi przepisami utknęły w martwym punkcie. Za utrzymaniem weta zagłosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Rozwoju Plus oraz Konfederacji. Ustawa miała wprowadzić jasne zasady nadzoru nad rynkiem kryptowalut, zwiększyć jego przejrzystość oraz ograniczyć ryzyko nadużyć finansowych, w tym działalności piramid finansowych.
Przed głosowaniem premier Donald Tusk zwrócił się do posłów opozycji z mocnym przesłaniem: "Elementarny instynkt powinien kazać wam zagłosować za tą ustawą, bo taki jest oczywisty interes Polski i jej obywateli. Wszystko wskazuje na to, że za gardło trzymają was bardzo źli ludzie". Szef rządu podkreślił, że ustawa chroniła bezpieczeństwo kraju i jego obywateli, a jej odrzucenie to działanie na szkodę państwa.
Wszystko wskazuje na to, że za gardło trzymają was bardzo źli ludzie
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier ujawnia zeznania ws. Zondacrypto
Premier, działając na podstawie ustawy o prokuraturze, przedstawił posłom informacje ze śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową w Katowicach w sprawie giełdy kryptoaktywów Zondacrypto. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że osoby związane z tą giełdą wpływały lub próbowały wpływać na działania rządu PiS, a nawet podejmowały próby infiltracji środowiska politycznego. Jedno z kluczowych spotkań odbyło się 28 kwietnia 2018 r. w Ministerstwie Finansów, na które przybyli m.in. Sylwester Suszek – dziś zaginiony, Rafał Zaorski – inwestor, którego aresztowanie sąd właśnie potwierdził, oraz Krzysztof Piecha – autor koncepcji Konfederacji dotyczącej ustawy kryptowalutowej. Spotkanie miało być skierowane do wiceministra finansów Piotra Gruzy, który obecnie jest doradcą prezydenta Nawrockiego.
Premier przytoczył również fragmenty protokołów z przesłuchań kluczowego świadka, które rzucają nowe światło na powiązania polityków z biznesem kryptowalutowym. Zeznania wskazują, że osoba określana jako "Zbyszek" – mająca być Zbigniewem Ziobro – obiecywała pomoc w zatuszowaniu sprawy po ewentualnym powrocie do władzy. "Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił" – cytował premier.
Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił
Fragment zeznań świadka w śledztwie ws. Zondacrypto
Korupcja i obietnica ułaskawienia
Z ujawnionych zeznań wynika, że za współpracę z politykami miano zapłacić 2 miliony złotych. Świadek zeznał, że wypłacił 500 tysięcy złotych ze swojego rachunku bankowego, ale dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank wypowiedział mu umowę. "Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby" – czytamy w protokołach. Główną rolę w procederze miała odegrać Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobro.
Świadek ujawnił również, że obietnica ułaskawienia była motywacją do dokonania płatności na rzecz środowiska politycznego. "Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem. Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie. Ta obietnica ułaskawienia była za te wszystkie płatności, tj. CPAC, reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych" – cytował premier. Te rewelacje pokazują, że rynek kryptowalut może być wykorzystywany nie tylko do prania brudnych pieniędzy, ale także do wpływania na decyzje polityczne w Polsce.
Rynek kryptowalut a bezpieczeństwo państwa
Premier podkreślił, że brak regulacji rynku kryptowalut stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Według polskich służb specjalnych, w tym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu, rynek kryptowalut, w tym działalność Zondacrypto, może być wykorzystywany jako narzędzie ułatwiające działania obcych wywiadów, przede wszystkim rosyjskich. "Nieuregulowanie rynku kryptowalut sprawia, że jako państwo nie mamy możliwości prześwietlać takich transakcji. Są więc wykorzystywane jako główne źródło finansowania akcji sabotażowych – prym wiedzie tutaj Rosja" – mówił Tusk.
Brak odpowiednich przepisów uniemożliwia skuteczne śledzenie przepływów kryptowalut, co utrudnia pracę służbom zwalczającym finansowanie terroryzmu i sabotażu. Dodatkowo, nieuregulowany rynek naraża tysiące obywateli na poważne straty finansowe, szczególnie w przypadku działalności piramid finansowych. Ustawa, która nie została uchwalona, miała wprowadzić mechanizmy nadzoru, które utrudniłyby funkcjonowanie takich nielegalnych schematów i zwiększyły ochronę inwestorów.
Co to oznacza dla mieszkańców Lubonia?
Dla mieszkańców Lubonia i okolic, decyzja Sejmu ma bezpośrednie przełożenie na codzienne bezpieczeństwo finansowe. W naszym regionie, podobnie jak w całej Polsce, rośnie liczba osób inwestujących w kryptowaluty, często bez odpowiedniej wiedzy o ryzyku. Brak nadzoru nad tym rynkiem sprawia, że lokalni inwestorzy mogą paść ofiarą oszustw i piramid finansowych, które w ostatnich latach zbierały żniwo także wśród mieszkańców powiatu poznańskiego. Wielu z nas pamięta głośne przypadki osób, które straciły oszczędności życia, inwestując w niezweryfikowane projekty kryptowalutowe.
Ponadto, Luboń leży w aglomeracji poznańskiej, gdzie działa wiele firm i instytucji, które mogą być celem cyberataków lub działań sabotażowych finansowanych z nielegalnych transakcji kryptowalutowych. Wprowadzenie regulacji, które umożliwiłyby służbom śledzenie podejrzanych przepływów, zwiększyłoby bezpieczeństwo nie tylko w skali kraju, ale także lokalnie. Mieszkańcy Lubonia powinni być świadomi, że blokowanie ustawy przez opozycję ma realny wpływ na ich bezpieczeństwo finansowe i narodowe, a także na stabilność lokalnego rynku usług finansowych.
Apel premiera i ostrzeżenie dla opozycji
Premier Donald Tusk nie pozostawił złudzeń co do intencji opozycji. "Chcecie ostrzeżeń, więc ostrzegam was – żaden przyzwoity człowiek i polityk nie powinien brać pieniędzy od przestępców. Żadna partia polityczna nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom" – mówił. Te słowa są odpowiedzią na wielokrotne umorzenia śledztwa w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka przez prokuraturę w latach 2019, 2020 i 2022, mimo wniosków Komisji Nadzoru Finansowego o ich podjęcie. To pokazuje, że problem nie dotyczy tylko pojedynczych osób, ale całego systemu, który przez lata pozwalał na bezkarność.
Premier zaapelował do posłów o rozsądek i poparcie ustawy w przyszłości, podkreślając, że interes Polski i jej obywateli powinien być nadrzędny. Czy opozycja zmieni stanowisko po ujawnieniu tych informacji? To pytanie pozostaje otwarte, ale jedno jest pewne – rynek kryptowalut w Polsce pozostaje bez odpowiedniego nadzoru, co stwarza poważne ryzyko dla obywateli i bezpieczeństwa państwa. Mieszkańcy Lubonia powinni uważnie śledzić dalszy rozwój wydarzeń, ponieważ decyzje podejmowane w Warszawie mają bezpośredni wpływ na ich życie i finanse.